Przed kilkoma dniami rząd zatwierdził ustawę zmniejszającą część składki emerytalnej przekazywanej do OFE. Jakie konsekwencje będzie miało to posunięcie dla przeciętnego polskiego emeryta?

Do tej pory do OFE przekazywano aż 7,3% naszych składek. Od maja bieżącego roku stawka ta zostanie zmniejszona do 2,3%, następnie będzie stopniowo rosła, aż do poziomu 3,5%, który planowo ma osiągnąć w 2017r. Dodatkowe pieniądze, które pozyska dzięki temu ZUS będą gromadzone na specjalnych subkontach. Zostaną z nich sfinansowane bieżące potrzeby ZUS.

Czy przeciętny emeryt odczuje te zmiany? Trudno jednoznacznie ocenić to już teraz. Efekty wprowadzonych zmian będą widoczne za około 30 lat, kiedy emerytury zaczną być wypłacane obecnym trzydziestolatkom. Zwolennicy OFE z Leszkiem Balcerowiczem na cele twierdzą, że zmiany nie będą zbyt korzystne. Rząd przekonuje, że nie będą miały wpływu na sytuację większości emerytów.

Z pewnością poprawią jednak sytuację finansową rządu. Specjaliści przewidują, że dzięki zmianom w OFE dług naszego państwa zmaleje do 2020 r. aż o 190 miliardów złotych, chroniąc nas tym samym przed wizją bankructwa, które w ostatnim czasie dotknęło wiele europejskich krajów.