Osoby starsze, które weszły w tak zwany wiek emerytalny i są zmuszone porzucić swoją pracę zawodową by udać się na zasłużony wypoczynek, bardzo często nie potrafią odnaleźć się w tej trudnej dla nich sytuacji. Stają nagle przed perspektywą sporej ilości wolnego czasu, z którym nie bardzo wiedzą co mają robić. Wielu z nich, szczególnie tych, dla których praca była całym życiem, zupełnie nie potrafi sobie uświadomić, że nie zostali wysłani na emeryturę „za karę”. Najczęściej popadają w swego rodzaju letarg. Nie potrafią się pogodzić z tym dość naturalnym stanem rzeczy. Odsuwają się wtedy dość często nawet od swoich najbliższych. Monotonia i problemy życia codziennego to jedyna perspektywa jaka się przed nimi roztacza. Jest to jednak zbyt czarny scenariusz i wcale nie musi się okazać on prawdziwy.
Przejście na emeryturę należy przede wszystkim potraktować jak wyjątkowy czas – czas dla samego siebie. Warto wtedy zadbać o realizację wszystkich tych planów i zamierzeń, na które nie starczyło nam czasu, gdy byliśmy pochłonięci pracą zawodową. Możemy zrobić w tym celu listę, na której spiszemy te cele, których nie osiągnęliśmy w czasie gdy byliśmy aktywni zawodowo. Powinniśmy też po jej stworzeniu nadać ważność kolejnym celom, planom, zamierzeniom. Być może będzie to wyjazd na kilka dni do dawno nie widzianej dalekiej rodziny lub zaproszenie ich do siebie. Może znajdziemy wreszcie czas na to by przeczytać swoje ulubione lektury. A może teraz będziemy mogli więcej czasu spędzać ze swoimi wnukami? Doskonałym pomysłem może być tutaj zapisanie się do Klubu Seniora – takie stowarzyszenia istnieją niemal w każdym mieście. Wystarczy tylko poszukać odpowiedniej placówki chociażby w książce teleadresowej. Kluby Seniora to bardzo skuteczny sposób na zabicie nudy czy samotności. Nierzadko wiążą się one z wycieczkami autokarowymi w ciekawe miejsca, z wizytami interesujących ludzi lub z kołami zainteresowań. Być może będziemy mogli rozwinąć swoją pasję lub też zdobędziemy nowe hobby? Inną opcją jest też zapisanie się na zajęcia tak zwanego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. To szalenie ciekawa i rozwijająca propozycja – jest to po prostu szkoła w której starsze osoby, mogą uczyć się języków obcych, obsługi komputera czy wielu innych przydatnych umiejętności. W ostateczności możemy zakupić sobie psa (lub wziąźć go ze schroniska), z którym będziemy musieli wychodzić kilka razy dziennie na podwórko by załatwił swoje potrzeby. Będzie to też pretekst by opuścić swoje „cztery ściany” , zaczerpnąć świeżego powietrza a do tego, by poznać nowych ludzi.
Comments
Leave a comment Trackback