Coraz więcej emerytów zalega z płatnościami za rachunki, czy raty kredytów. W efekcie komornicy mogą zajmować świadczenia, które powinny być wypłacane przez ZUS. Kwota, którą zgodnie z prawem może zająć komornik już niedługo zostanie obniżona.
Prace nad nowym prawem już trwają. Obecnie część emerytury lub renty, która może być zajęta zależy przede wszystkim od rodzaju należności. Wolne od egzekucji może być 60%, 50%, a nawet zaledwie 20% najniższego świadczenia. Oznacza to, że w niektórych przypadkach kwota wolna od egzekucji to zaledwie 364,09 zł. Po zmianach ma to być odpowiednio pełna wysokość minimalnej emerytury lub renty, 70% jej wysokości lub 30%.
Krajowa Rada Komornicza uważa, że to zły pomysł. Jej zdaniem podwyższenie progu świadczeń, które nie mogą być zajęte spowoduje, że wierzyciele nie będą mogli odzyskiwać swoich należności równie efektywnie jak do tej pory. Argumentują, że po zmianach egzekucja stanie się niemal całkowicie bezskuteczna.
Pomysłodawcy zmian tłumaczą, że obecnie obowiązujące przepisy są niesprawiedliwe. Część świadczeń wolna od egzekucji jest niewspółmiernie mała, w porównaniu do części wolnej od egzekucji w przypadku zajęcia pensji.